“poezja, słucham?”
chciałam napisać, że vincent się zawiesza. i na razie chyba tyle w temacie. nosiłam go na rękach a teraz śpi pod kaloryferem. mam nadzieję że mu przejdzie. mój sąsiad, który mieszka przez ścianę też ma taką nadzieję - powiedział mi to dziś na klatce. dziwny człowiek.
i want your horror
i want your design
umieram na tę piosenkę dziś. gaga + buty alexander mcqueen. niedługo nauczę się wszystkiego co ona tańczy na pamięć.
i want your love and
all your lovers’ revenge
you and me could write a bad romance
“mogłabyś grać postać z obrazów klimta”
(tak, mogliby mnie wstawiać jako element scenografii, gdzieś z boku)







enigmatycznie o malowaniu.
we’re easy like sunday afternoon
“jesteś fajną dupeczką i obczajasz rzeczy”
Girls in Glasses
Decide that you want it more than you are afraid of it.
-Bill Cosby
”Ogarnęła go wściekłość, gdy domyślił się, jak widzi ją hrabina - oto piękny prezent, zaraz zostanie odpakowany.
Nagle ostrożnie przejechała ostrzem po gorsecie. Cięcie. Sukienka i bielizna opadły natychmiast, ale skóra pozostała nietknięta. Dziewczyna gorączkowo starała się przytrzymać kawałki materiału, te jednak opadały po kolei, odkrywając jej nagość.
Hrabina upajała się widokiem swojej ofiary, która drżąc ze strachu zasłaniała ciało rękoma. Kobiety w Bieli zachichotały.
Seward przeszedł pod następne okno, skąd mógł lepiej obserwować całą scenę. (…)
Ciemnowłosa bestia wręczyła hrabinie czarny skórzany bicz, którego rzemienie zakończone były metalowymi haczykami. Na myśl o nadchodzącej przyjemności czerwone usta hrabiny wykrzywiły się w ponurym uśmiechu. (…)
Hrabina uderzała z impetem, a ostrze rzemienie cięły ze świstem powietrze. Krew płynęła kaskadami. Kobiety w Bieli leżały na podłodze z otwartymi ustami, łapiąc zachłannie każdą kroplę tego upiornego deszczu.
Seward był świadkiem obłąkańczej orgii.
”Drakula - Nieumarły
wczoraj to czytałam zasypiając. zdziwiłam się że ten fragment dziś nadal tam jest.
tęsknię za tobą w tesco. też coś. pułk pensjonarek ustawia się za mną z różnokolorowym kompletem szminek. dziewczyny dorysowują sobie wąsy (…) dziewczyny piszą wiersze eyelinerami:
i lie, you lay.
kłamstwo ma zgrabne nogi i szeroko je rozchyla. (…)
przystanek poetów. wsiadam do brudnego ciała autobusu i liczę na resztę. mijam kule wielkości mniejszych miast. kierowca ma dużo rozkładówek, prawdziwe wąsy i czarne jak żerań paznokcie. ale jest w tym coś szczerego, co sprawia, że nie patrzę na niego już z takim obrzydzeniem jak na pensjonarki. w oddali industrialna wioska dogasa jak tonąca pochodnia.
i lay, you lie.
wyciągam z kieszeni kuter rybacki i płynę już całkiem sama w stronę morza. (…) z głośników nieba leci brian adams dla podkreślenia powagi tego opisu. kobieta w białej sukience czeka na mnie przy brzegu.
”
pomysł na mieszkanie. dostałam pierwsze ostrzeżenie: suknia balowa.
mag otwiera mi drzwi po czym wraca do garnków. gotuje obiad.
- jak było w szkole? - pyta.
<3